Books,  POLISH,  Spirituality

Symboliczna interpretacja opisu stworzenia świata przez Boga

Gdy czytamy pierwsze wersety opisu stworzenia świata przez Boga w Starym Testamencie, zastanawiamy się zapewne nad tym, jak należy je czytać. Czy interpretować je symbolicznie czy dosłownie? Jeżeli czytamy je dosłownie, odnosimy niewątpliwie wrażenie, że są napisane jakby ich odbiorcą miałyby być małe dzieci, które jeszcze nie są w stanie zbyt wiele pojąć, więc przekaz jest bardzo uproszczony i poniekąd dopasowany do ich poziomu świadomości.

W przypadku bardziej świadomego i dojrzałego czytelnika wygląda to już zupełnie inaczej, ponieważ zdaje on sobie doskonale sprawę z tego, że dany tekst można interpretować na wiele różnych sposób i w przypadku, gdy jest interpretowany symbolicznie może nagle okazać się, że zawarta w nim wiedza sięga głęboko swymi korzeniami.

Doszukiwanie się w Starym Testamencie ukrytej wiedzy wychodzącej poza sferę fizycznych wydarzeń ma oczywiście sens, ponieważ teksty tam zawarte powinny jak najbardziej traktować o sprawach natury duchowej, czyli o świecie duchowym, a co za tym idzie antymaterialnym.

Więc doszukiwanie się w tych starożytnych tekstach opisu wydarzeń mających miejsce na poziomie czysto duchowym, nie mija się wcale z celem, a nawet powinno być uznawane za dobrą drogę prowadzącą do poznawania Boga, oraz praw, które kierują emanacją, inwolucją i ewolucją na tym świecie.

Zanim jednak przejdziemy do symbolicznej mini interpretacji tych pierwszych biblijnych wersetów, musimy podkreślić, że podstawą i kluczem do tej interpretacji będzie tutaj starożytna mądrość, którą Grecy zwali Theosophia, a która wywodzi się z dwóch greckich słów Theo i Sophia, czyli boska mądrość.

Mądrość teozoficzna jest od wielu wieków przekazywana przez zainicjowanych w wielkie misteria mistrzów duchowych. I to właśnie dzięki nim posiadamy dzisiaj drogocenną wiedzę, za której pomocą jesteśmy w stanie dokonywać symbolicznych interpretacji tekstów, np. tych zawartych w Starym Testamencie.

Jako istoty ludzkie zostaliśmy stworzeni w taki sposób, że posiadamy w sobie przeogromny potencjał rozwojowy, który rozwija przed nami perspektywę stania się kiedyś takimi jak nasz niebiański Ojciec, jeżeli będziemy świadomie dążyć do tego i uwierzymy w to, co przekazał nam Jezus;

Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski. (Mt 5,48).

W związku z powyższą wypowiedzią Jezusa możemy zdać sobie sprawę z tego, że niektórzy ludzie np. mistrzowie duchowi osiągnęli już doskonałość nad egzystencją w formie ludzkiej. A stało się tak za sprawą długiego i świadomego rozwoju duchowego, jaki sami przeszli.

Dlatego nie powinniśmy stronić przed odkrywaniem wiedzy, a w szczególności tej dotyczącej naszego duchowego pochodzenia, bo może ona nas tylko przybliżyć do naszego Ojca niebiańskiego, oraz pokazać jak osiągnąć doskonałość nad naszym życiem w formie fizycznej.

Według ezoterycznej filozofii pojęcie stworzenia nie jest postrzegane jako jednorazowe działanie, po którym następuje naturalny proces ewolucyjny, ale bardziej jako proces emanacji kierowany przez inteligentne Istoty, według niezmiennego prawa. Dlatego stworzenie lub powstanie wszechświata, według takiego pojęcia, nie dzieje się z niczego, lecz może jedynie być pojmowane jako emanacja tego, co już zawiera w sobie wszystko, czyli jest Absolutem. A teraz przypomnijmy sobie te pierwsze biblijne wersety.

Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. Ziemia zaś była bezładem i pustkowiem: ciemność była nad powierzchnią bezmiaru wód, a Duch Boży unosił się nad wodami. Wtedy Bóg rzekł: «Niechaj się stanie światłość!» I stała się światłość. Bóg widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności. I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą. I tak upłynął wieczór i poranek – dzień pierwszy.

Czyli tak jak przekazuje powyższy tekst, możemy zauważyć, że egzystowała dualność w jedności, ponieważ Duch Boży, który jest tą męską siłą twórczą unosił się nad powierzchnią bezmiaru wód, czyli nad Materią, albo inaczej żeńską siłą twórczą. Pierwotna dualność w jedności, czyli inaczej Duch-Materia, może być również postrzegana jako pozytywna i negatywna polaryzacja.

Podczas tej długiej nocy stworzenia panowała ciemność nad powierzchnią bezmiaru wód, czyli cała bezdenna i niekończąca się przestrzeń była pogrążona w ciemności i nienaruszonym spokoju. I wtedy nastąpiła zmiana, gdy Duch Boży jakoby ujawnił się z absolutnej egzystencji i poruszał się nad powierzchnią bezmiaru wód. Duch Boży albo inaczej mówiąc Wielki Oddech tchnął na bezmiar wód i dzięki temu emanacja miała swój początek.

Zwróćmy uwagę na to, że omawiana tutaj noc w języku sanskrytu określana jest jako pralaya i trwa eony, które charakteryzują się okresem niedziałania, a gdy jest mowa o dniu, to przechodzimy w emanację, czyli manifestację i co za tym idzie w działanie, czyli stworzenie.

Za wszystkim, czyli całą egzystencją znajduje się wieczna nieskończoność Ojca-Matki i dzięki tej dualności w jedności, możemy również i my, doświadczać wszystkiego jako istoty Boże. Ta bezgraniczna samoegzystencja albo nieosobowa Jedność, którą zwiemy Bogiem, jest jednakże całkowicie niezrozumiała dla umysłu ludzkiego.

Według ezoterycznej filozofii słowo Bóg oznacza najwyższą, wieczną i nieokreśloną Rzeczywistość. Nieskończona świadomość zamieszkuje Tę Najwyższą Istotę jako dynamiczna siła, która manifestuje swój wewnętrzny potencjał w swojej nieskończoności. Ta wieczna Jedność jako Duch-Materia jest, jak można zauważyć, pod wpływem cyklicznego i rytmicznego ruchu, czyli czegoś, co również jest wieczne i dzięki czemu następuje zmiana. Z biernej Jedności za sprawą tego działania zmienia się relacja Ducha-Materii w aktywną dualność. Gdy ten wewnętrzny ruch powoduje, że wcześniej spokojny Duch-Materia staje się przeciwnie spolaryzowany, czyli kreatywnie aktywny, powstaje na skutek tego działanie, światło i dzień.

Czyli uniwersalny Duch i uniwersalna Materia generuje Syna, który staje się przewodniczącym Logosem. Dlatego Logos może być postrzegany jako architekt powstałego wszechświata za sprawą Ducha-Materii-Działania.

W jednej Istocie mamy w ten sposób skoncentrowany cały wszechświat. Ten Jedyny lub pierworodny wszelkiego stworzenia oznacza, że jest tej samej istoty jak Ojciec, czyli taki sam. Poprzez tego Syna lub kosmicznego Chrystusa powstały wszystkie światy, ponieważ On jest Emanatorem i Architektem wszystkich wszechświatów i wszystkiego tego, czego one kiedykolwiek bedą zawierać.

Logos jako modelator jest pierwszą objektywną emanacją Absolutu. Zamysł boski manifestuje się najpierw jako Logos całego wszechświata, następnie jako pojedynczy system słoneczny i po trzecie jako Logos każdej ludzkiej duszy. Wszystkie Trzy są Jednym, ponieważ to jest nierozłączna i zintegrowana część siebie, czyli całość. Na początku wszystko jest czysto duchowe i intelektualne, dopiero na koniec zmanifestowane. Życie boskie znajduje się zatem w całej naturze, we wszystkich istotach i we wszystkim, według ezoterycznej filozofii dotyczącej kosmogonicznych idei.

Teozof i autor, Geoffrey Hodson, zwraca nam uwagę w swojej książce; “Hidden Wisdom in the Holy Bible 2″, że czytając Pierwszą Księgę Mojżesza, powinniśmy wiedzieć o tym, że jeżeli chodzi o słowo Bóg, to jest ono przetłumaczone z oryginalnego hebrajskiego słowa Elohim, które odnosi się do twórczej i produktywnej siły i inteligencji w liczbie mnogiej, a nie w liczbie pojedynczej tak jakim jest słowo Bóg. Dlatego, gdy czytamy na początku Biblii wersety dotyczące stworzenia, powinniśmy zdawać sobie sprawę z tego, że są potrzebne trzy siły do manifestowania i do tego, żeby coś powstało, a tymi siłami jest tak jak wcześniej było wspomniane; Duch-Materia-Działanie.

Powyższa uwaga jest bardzo istotna, gdy mówimy o stworzeniu, bo jedno nie jest w stanie tego dokonać, muszą zawsze być te trzy niezbędne elementy. I dlatego w niektórych wersetach Biblii o wiele lepiej pasuje oryginalna nazwa Elohim, a nie ta przetłumaczona na słowo Bóg, a szczególnie w tych miejscach, gdzie specyficznie jest mowa o procesie stworzenia, a za czym idzie konieczność syntezy trzech sił, które je w ogóle umożliwiają.

Tak jak widzimy, gdy zaczynamy interpretować ten starożytny biblijny tekst symbolicznie, ukazują się nam w nim elementy, które lepiej pozwalają pojąć proces stworzenia, ale równocześnie przedstawiają Istotę niesamowicie złożoną, która w swoim niemanifestowaniu jest biernym Bogiem, a w manifestowaniu aktywnym Bogiem.

Słowo stworzenie ma tutaj również szczególne znaczenie, ponieważ nie chodzi o to, że coś zostaje stworzone z czegoś, co wcześniej wcale nie egzystowało. Więc lepszymi słowami określającymi ten proces są emanowanie i manifestowanie. I w tym przypadku, to co jest emanowane lub manifestowane jest kosmicznym nasieniem, które zaczyna rozwijać się według praw natury. Kosmos pochodzi od Chaosu, czyli tego pierwotnego stanu, gdy materia egzystowała jeszcze zanim pierwsze atomy i plany naturalne się pojawiły.

W Pierwszej Księdze Mojżesza spotykamy, więc tę Pierwotną Trójcę składającą się z Ducha, który nie jest istotą, lecz niematerialną duchową substancją, następnie przestrzeń, czyli bezmiar wód, oraz działanie, które razem opisuje proces emanacji lub manifestacji.

Wtedy Bóg rzekł: «Niechaj się stanie światłość!» I stała się światłość.

I według tego zdania widzimy, że najpierw musiała powstać myśl o świetle. Po niej była aktywna i generująca siła w formie wypowiedzianych słów, która spowodowała powstanie światła. Światło można interpretować jako Uniwersalny Umysł, boską Inteligencję, pierwszą emanację Tego Najwyższego, oraz to światło, które według Ewangelisty Jana jest życiem ludzkości. Trzeba podkreślić, że nie chodzi tutaj oczywiście o światło słoneczne, jeżeli ktoś mógłby w ogóle mieć, co do tego wątpliwości.

Opisany tutaj proces manifestacji pokazuje jak coś zaczyna najpierw kiełkować jako myśl i jak poprzez efektywność działania, a w tym przypadku w formie wypowiedzianych słów, dochodzi do aktywnej i konkretnej manifestacji. Światło jest opisane jako pierwszy produkt w stworzeniu dzięki zdolności i sile wyobraźni, myśli i mowie, gdyż mowa jest myślą wyrażoną poprzez dźwięk, a światło jako produkt mieszkało w boskiej myśli.

To pierworodne światło zawiera w sobie siłę, myśl, oraz potencjał zeński i męski wyposażony w działanie. Czyli pierworodne światło jest kompletną siłą tak samo tworzącą jak i synteza tego, co jest całkowicie potrzebne do manifestacji Kosmicznego Chrystusa zwanego również Synem, przez którego właśnie wszystko powstało. Czyli mozna powiedzieć, że teraźniejszy kosmos jest Synem Bożym.

Bóg widząc, że światłość jest dobra, oddzielił ją od ciemności.

Światło jest symbolem duchowej aktywności, a ciemność bezruchu, więc światło opisuje stan świadomości, w którym Duch dominuje nad Materią. Bóg kieruje swoją uwagę na aktywność, czyli światło i odzielając je od ciemności wprowadza zmianę, bo w ciemności nie dzieje się żadna aktywność – ciemność jest mianowicie bezruchem. Zmiana należy, dlatego do kosmosu, bo gdy tylko kosmos powstanie, jest to zmianą. Gdy kosmos się pojawia, oddziela się automatycznie światło od ciemności, czyli aktywność od bezruchu. W chwili gdy powstaje światło, ciemność staje się jego nierozłącznym przeciwstawieniem.

I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą. I tak upłynął wieczór i poranek – dzień pierwszy.

Gdy coś zostaje nazwane tak jak światło zostało nazwane dniem, a ciemność nocą, otrzymuje to dzięki temu indywidualność, i dlatego odróżnia się od innych indywidualności. Określenie czegoś przez nazwanie w sposób świadomy i poprzez użycie mowy, czyli dźwięku, nadaje temu zakres zewnętrznych ram lub granic.

W tym przypadku dotyczy to czasoprzestrzennego określenia zewnętrznych granic wszechświata, w których obrębie ma rządzić twórcza siła.
Podział czasowy na dzień i noc jest nieunikniony w przypadku przejścia z Chaosu do kosmosu. Wieczór i poranek symbolizuje pierwszą epokę w stworzeniu, a np. na początku pokazuje, że coś ma być kontynuowane, czyli zapoczątkowuje numerację tego, co później nastąpi.

Z pewnością jak zdołaliśmy zaobserwować na podstawie tutaj omawianego krótkiego urywku z Biblii, objawia nam się wiele interesujących informacji, które pobieżny czytelnik Biblii z pewnością przeoczy. Biblia moze być jednak czystą skarbnicą wiedzy dla osób dociekliwych, jeżeli teksty tam zawarte będą czytane i analizowane w sposób symboliczny, do czego oczywiście zachęcam wszystkich poszukiwaczy ukrytej duchowej wiedzy.

Zaledwie z tych kilku wersetów omawianych tutaj i do tego dość pokrótce, dowiedzeliśmy się, że ukrywają w sobie głęboką kosmogonię i wcale nie są naiwną opowiastką dla nieświadomych dzieci, jeżeli tylko interpretujemy je symbolicznie tak jak możemy, to również zrobić w przypadku innych wersetów zawartych w Biblii.

Powyższy tekst jest tutaj dostępny w formie słuchowiska.

Pozdrawiam serdecznie i zachęcam również do przeczytania poprzedniego wpisu Bogaty budda – czyli jak osiągnąć obfitość w swoim życiu.

Zophia


Skriv et svar

Din e-mailadresse vil ikke blive publiceret. Krævede felter er markeret med *

Translate »